Zobacz swoje bilety, listę uczestników i poczuj się jak w domu :).

Przy projektowaniu publikacji jedną z ważniejszych decyzji, jakie podejmujemy jest jej format. Wydawałoby się, że jest to wybór głównie funkcjonalny i estetyczny, wpływający na grubość i otwieralność oprawy oraz rolę, jaką ma pełnić (np. format albumowy książki), a także na jej ostateczny wygląd i proporcje.

Robert Bringhurst w „Elementarzu stylu w typografii” projektowaniu stronicy – jej formatowi i proporcji poświęca odrębny rozdział. Co ciekawe, formaty opisane w normie ISO 216, czyli standardowo stosowane w poligrafii szeregi A i B są, zdaniem autora, najmniej harmonijnymi z ważniejszych formatów stronic. Niewątpliwą zaletą jest fakt, że arkusz o proporcji 1: √2  po złożeniu na pół daje arkusz o tej samej proporcji.

 

Arkusze papieru – formaty ISO, czy inne?

Formaty A3, A4 czy A5 znajdziemy w zeszytach, brulionach, blokach rysunkowych, papierach do drukarek biurowych itp. Są to formaty optymalnie wykorzystujące dostępne w handlu, standardowe arkusze papieru, a więc uzasadnione ekonomicznie. Jednak w książkach i publikacjach bardziej eleganckich formaty ISO stosowane są raczej rzadko. Zapewne dlatego, że projektanci, a więc osoby o twórczym usposobieniu, często nawet podświadomie wyczuwają ich dysharmonię.

Białe arkusze papieru na marmurowym blacie

Powstaje pytanie, które formaty są bardziej ekonomiczne od innych, i które warto mieć na uwadze projektując publikację? Tutaj z pomocą przyjdzie nam Pan Drukarz. Jeśli będzie nas namawiał, abyśmy wszystko projektowali w formatach ISO – szukajmy innej drukarni.

Teoretycznie jesteśmy w stanie wydrukować publikację o dowolnym formacie, jeśli tylko dysponujemy papierem o odpowiednich wymiarach. Papier pod format możemy zamówić u producenta i jest to rozwiązanie często stosowane i najbardziej ekonomiczne. Pewną przeszkodą może być tu ilość – zwykle minimum 1-3 tony oraz czas oczekiwania na papier z produkcji – zazwyczaj ok. 3-4 tygodni.

 

Jeśli objętość oraz nakład naszej publikacji są niewystarczające lub jej druk ma się odbyć za tydzień, musimy skorzystać z powszechnie dostępnych, standardowych formatów papieru. Zazwyczaj w ofercie znajdziemy następujące formaty: 610 x 860 mm (RA1), 630 x 880 mm (A1+), 640 x 900 mm (SRA1), 700 x 1000 mm (B1), a czasem nawet 720 x 1020 mm (RB1). Do tego arkusze półformatowe 450 x 640 mm oraz 460 x 640 mm.

Formaty papieru: RA1, A1, SRA1, B1, RB1

Składki drukarskie, impozycja – co to takiego?

Przypuśćmy, że projektujemy kolorowy katalog w oprawie prostej, szyto-klejonej. Nasza publikacja zostanie wydrukowana w formie składek, które zostaną zebrane w blok, zszyte i sklejone, a następnie oprawione w okładkę. Zwykle drukarnia stosuje składki 16-stronicowe lub 32-stronicowe. Niestety, nie zawsze ilość stronic w książce jest podzielna przez 16 i drukarnia musi się posiłkować składkami 8-stronicowymi oraz 4-stronicowymi. Składki powstają podczas montażu elektronicznego, zwanego impozycją.

 

Wybierając format naszego katalogu sprawdźmy, na jakim arkuszu drukarskim uda się go rozplanować. Musimy pamiętać o tym, że nie możemy wykorzystać całej powierzchni arkusza. Jego część potrzebuje drukarnia. Na co? 12 mm na łapki maszyny, które uchwycą arkusz za dłuższy bok i będą go transportować przez kolejne zespoły drukujące. 5 mm na skalę barwną (przy druku wielobarwnym) lub skalę szarości (przy druku jednokolorowym) do kontroli gęstości optycznej farby. Po 3 mm na spady. Tyle z boku krótszego, czyli w sumie 23 mm. Z obu stron boku dłuższego po 5 mm zabiorą nam pasery i znaczniki cięcia oraz po 3 mm spady. W sumie 16 mm. Ale to nie wszystko. Blok naszego katalogu po doklejeniu okładki zostanie okrojony z trzech stron na trójnożu. Zwykle jest to ok. 5 mm. Dlatego stronice na arkuszu w miejscu cięcia muszą być od siebie oddalone o 10 mm. Jeśli na arkuszu umieszczamy dwie składki, musimy je oddzielić spadami – to kolejne 6 mm.
[przykładowy plan arkusza poniżej]

Arkusz drukarski - jak go rozplanować?

Załóżmy, że katalog ma mieć format zbliżony do B5. Spróbujmy zatem obliczyć, jaki maksymalny format publikacji możemy umieścić na arkuszu B1, czyli 700 x 1000 mm. Powinny nam się zmieścić 2 składki 16-stronicowe. Po uwzględnieniu i odjęciu wszystkich wcześniej opisanych elementów i zaokrągleniu w dół do pełnych jednostek wyjdzie nam format B5 netto o wymiarach 166 x 239 mm.

 

Takie wyliczenie możemy wykonać analogicznie dla pozostałych formatów drukarskich. Pomoże nam to stworzyć katalog „formatów ekonomicznych”. Szukając formatu koncentrujmy się raczej na proporcji, na podstawie której wyliczymy wielkość publikacji mieszczącą się w jednym z ekonomicznych formatów.

A co będzie, jeśli pominęliśmy fazę planowania i zaprojektowaliśmy naszemu klientowi katalog w formacie 168 x 240 mm? Jeżeli drukarni uda się zakupić papier, który wybraliśmy (my lub klient) w formacie 720 x 1020 mm – mamy szczęście – zużycie papieru wzrośnie tylko o około 5%. W przeciwnym wypadku drukarz będzie musiał umieścić jedną składkę 16-stronicową na arkuszu RA1: 610 x 860 mm. Spowoduje to jednak spory odpad papieru. Policzmy jaki.

 

Potrzebne nam będą kolejne założenia: objętość folderu – 320 stronic, nakład – 3000 egzemplarzy, papier o gramaturze 100 g/m2.

Folder w formacie 168 x 240 mm

  • 1 składka 16-ka na arkuszu RA1
  • 1 folder: 20 arkuszy RA1
  • 3000 folderów: 60 000 arkuszy RA1
  • Ilość papieru: 60 000 x 0,5246 m2 x 100 g/m2 = 3148 kg

Folder w formacie 166 x 239 mm

  • 2 składki 16-ki na arkuszu B1
  • 1 folder: 10 arkuszy B1

  • 3000 folderów: 30 000 arkuszy B1

  • Ilość papieru: 30 000 x 0,7 m2 x 100 g/m2 = 2100 kg

Druk folderu w formacie 168 x 240 mm z arkusza RA1 pochłonie o 50% więcej papieru. W tym przypadku przyjmując średnią cenę papieru 3,50 zł/kg, koszt wzrośnie o około 3500 zł. Do tego dojdzie jeszcze koszt płyt offsetowych, których potrzeba dwa razy więcej, i dwukrotnie dłuższy czas drukowania. A nakład może być przecież większy, a papier droższy.

Powyższa sytuacja jest tylko teoretycznym przykładem, który ma pomóc zilustrować kwestię ekonomiczności formatu. W praktyce, czynników, które wpływają na impozycję, a co za tym idzie, na format papieru jest znacznie więcej. W zależności od ilości i formatu stron, typu oprawy, rodzaju papieru, parametrów falcerek, impozycja tej samej publikacji może być zrobiona na wiele różnych sposobów. Przy formatach zbliżonych do kwadratu stosuje się składki 12-stronicowe. Nieco inaczej wyliczenia arkusza netto będą wyglądały przy drukowaniu na maszynach półformatowych – drukujemy na mniejszym arkuszu, ale wielkość elementów, które stosuje drukarnia jest taka sama, a więc procentowo zabiorą więcej miejsca na arkuszu. W pracy jednokolorowej nie umieszczamy paserów, a jeżeli nasza publikacja nie ma elementów graficznych sięgających linii cięcia – możemy zrezygnować z niektórych spadów. 

 

Dlatego dobrze jest mieć zaprzyjaźnionego Pana Drukarza, z którym możemy skonsultować nasze pomysły projektowe, nie tylko te związane z formatem. Komunikacja pomiędzy klientem, projektantem i drukarnią na wczesnym etapie planowania pracy pomoże nam uniknąć wielu problemów podczas produkcji, które czasem mogą okazać się bardzo kosztowne. Zatem przy najbliższej okazji ruszamy do drukarni na akcept druku naszego projektu i staramy się zakolegować z Panem Maszynistą.

Artykuł powstał we współpracy z Arctic Paper

blog comments powered by Disqus